Moim zdaniem tak, ale jedynie wśród starszej grupy wiekowej (50 i wyżej). Teraz modniejsze są smsy, rozmowy przez telefon czy posty z życzeniami.
Czy
jestem temu przeciwna?
Absolutnie
nie, jednak czy będziemy o tym pamiętać później? Czy będziemy pamiętać, że
ciocia Hela zadzwoniła z życzeniami? Może przez rok czy dwa, a później na pewno
o tym zapomnimy. W ten sposób chciałabym Was zachęcić, żeby wysłać kartkę świąteczna do babci bądź do cioci, które mieszkają daleko. Taka forma składania
życzeń wymaga od nas trochę zaangażowania, która bardziej ucieszy adresata i odbiorce.
Czy
ja wysyłam karki i je dostaje?
Owszem.
Wiąże się z tym pewna historia. Gdy byłam młodsza, często dostawaliśmy kartkę
na święta od wuja i cioci znad morza. Zawsze porywałam kartki i chowałam je do
pudełka, jednak sama ich nie wysyłałam. Pewnego dnia mama przyniosła z pracy
kartki świąteczne, które dostała od sióstr zakonnych. Bardzo mi się spodobały i
postanowiłam sobie, że na przyszłe święta to ja je wyślę rodzinie. I tak od 7
lat na każde święta wysyłam kartki cioci i wujkowi. Zawsze w święta, gdy
dzwonimy do siebie bardzo mi za nie dziękują. Mówią, że bardzo im miło, kiedy
otwierają skrzynkę i znajdują w niej kartki.
Dlatego
gorąco Was zachęcam do wysłania, chociaż jednej w roku. Taki mały gest, a
bardzo cieszy. Nie ograniczajmy się do smsa, którego i tak prędzej czy później
ktoś skasuje. Kartka zostanie. A sprawienie komuś radości jest bezcenne.
W
tym roku wysyłam paczkę dla dzieci cioci oraz życzenia dla wujka i znajomych znad
morza. Mam nadzieję, że tym postem kogoś zachęciła do działania.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz