poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Czy wysyłanie kartek jest modne?


Moim zdaniem tak, ale jedynie wśród starszej grupy wiekowej (50 i wyżej). Teraz modniejsze są smsy, rozmowy przez telefon czy posty z życzeniami.

Czy jestem temu przeciwna?
Absolutnie nie, jednak czy będziemy o tym pamiętać później? Czy będziemy pamiętać, że ciocia Hela zadzwoniła z życzeniami? Może przez rok czy dwa, a później na pewno o tym zapomnimy. W ten sposób chciałabym Was zachęcić, żeby wysłać kartkę świąteczna do babci bądź do cioci, które mieszkają daleko. Taka forma składania życzeń wymaga od nas trochę zaangażowania, która bardziej ucieszy adresata i odbiorce. 

Czy ja wysyłam karki i je dostaje?
Owszem. Wiąże się z tym pewna historia. Gdy byłam młodsza, często dostawaliśmy kartkę na święta od wuja i cioci znad morza. Zawsze porywałam kartki i chowałam je do pudełka, jednak sama ich nie wysyłałam. Pewnego dnia mama przyniosła z pracy kartki świąteczne, które dostała od sióstr zakonnych. Bardzo mi się spodobały i postanowiłam sobie, że na przyszłe święta to ja je wyślę rodzinie. I tak od 7 lat na każde święta wysyłam kartki cioci i wujkowi. Zawsze w święta, gdy dzwonimy do siebie bardzo mi za nie dziękują. Mówią, że bardzo im miło, kiedy otwierają skrzynkę i znajdują w niej kartki.

Dlatego gorąco Was zachęcam do wysłania, chociaż jednej w roku. Taki mały gest, a bardzo cieszy. Nie ograniczajmy się do smsa, którego i tak prędzej czy później ktoś skasuje. Kartka zostanie. A sprawienie komuś radości jest bezcenne.

W tym roku wysyłam paczkę dla dzieci cioci oraz życzenia dla wujka i znajomych znad morza. Mam nadzieję, że tym postem kogoś zachęciła do działania. 


Koniecznie podzielcie się swoimi odczuciami na ten temat. Wysyłacie komuś? J






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz