środa, 29 marca 2017

DOMEK

Co to? Domek to gra planszowa wydawnictwa REBEL dla 2 do 4 osób.

Skąd znam to grę? Długa historia. Jednak postaram się ją skrócić. Będąc na wakacjach w Grecji razem z narzeczonym poznaliśmy młode małżeństwo, z którymi przez okres wyjazdu trzymaliśmy się razem. Po pewnym czasie zwróciłam uwagę, że Róża robi zdjęcia potraw. Myślę sobie: pewnie prowadzi blog. Maniek mi mówił, że nie, teraz tak wszyscy robią. Mimo, że nie dawało mi to spokoju, to się nie zapytałam. Po powrocie z wycieczki odnalazłam ich na Facebooku i miałam rację. Nie Róża, a oboje prowadzili fan page o grach planszowych i o jedzeniu. Nadchodziły urodziny Mańka. Jak zawsze nie miałam pomysłu, co kupić? Co roku i na każde okazję kupowałam mu ubrania, jednak wtedy uparł się i powiedział, że nie chce żadnych ubrań, bo już ma dużo (typowy facet, a ja, jako typowa kobieta zawsze mało J). Myślałam o kupnie książki, jednak uznałam, że to zły pomysł, bo on i tak jej nie przeczyta. A ja jako osoba bardzo praktyczna nie lubię, kiedy coś leży i się kurzy. Podpowiedział mi, że spodobały mu się gry planszowe o których mówili Łukasz z Różą .Mieli na kanale recenzję gry w Domek. Obejrzałam ją i stwierdziłam: skoro chce niech ma. Gdy nadeszły urodziny Mańka dostał ode mnie grę, od tamtej pory mamy nowe hobby - gry planszowe.

Cel gry: Podczas gry będziecie tworzyć własny Domek, wybierając pomieszczenia, które się w nim znajdą i upiększając go dodatkami. Rozgrywka potrwa dwanaście rund, a w każdej z nich będziecie umieszczali na swojej planszy Domku po jednej karcie pomieszczenia. Po wyczerpaniu się talii kart nastąpi koniec gry i punktowanie. Do tego czasu będziecie mieć kompletny Domek, a zwycięży ta osoba, która najlepiej go rozbuduje.


Co znajdziecie w pudełku? 
o   tor dobierania
o   znacznik pierwszego gracza
o   4 plansze
o   10 żetonów wyposażenia
o   4 płytki pomocy
o   talia kart pomieszczeń
o   talia kart dodatków

O co chodzi? Wygrywa ta osoba, która najpiękniej zbuduje swój Domek. Z pomocą przychodzą nam karty pomocników – dekarz, dostawca, majster, architektka,  dekoratorka. Każda z postaci ma swoją przypisaną funkcję, która na koniec gry może nam się przydać. Można także stworzyć dach, który musi składać się z 4 kart. Dach w jednolitym kolorze z oknem daje nam na koniec gry maksymalną ilość punktów. Karty narzędzi także pomogą nam na koniec gry – wiertarka udarowa, betoniarka i młot pneumatyczny. Żetony wyposażenia dopełniają nam pomieszczenia, jednak przy dobieraniu karty żetonu należy zwrócić uwagę, gdyż mogą nie przynieść korzyści. Przy braku konkretnego pomieszczenia żeton nam przepada.  Po umieszczeniu żetonu wyposażenia w pomieszczeniu nie będziemy mogli już go rozbudować.

CIEKAWOSTKI. Gra jest bardzo ciekawa ze względu na swoją szatę graficzną. Liczy sobie aż 108 kart.  Mamy pomieszczenia takie jak Salon, Łazienkę czy Kuchnię, które jest niepowtarzalne. W pokojach można znaleźć wiele ciekawych rzeczy takich jak plakat Terminatora, czy książki Czesława Miłosza i Herberta. Na koniec gry może się zdarzyć, że dwóch zawodników ma taką samą ilość punktów, wtedy zwycięża osoba, która na swoich kartach znajdzie najwięcej dzieci, które są ukryte np. w koszu na pranie.

Czy są jakieś zawody? Oczywiście, choć ja sama była w zdziwiona jak się dowiedziałam. Nawet brałam udział w eliminacjach. Co mogę powiedzieć, to że trzeba mieć szczęście, gdyż grałam długo w domek. Dzień przed zawodami nawet opracowałam technikę co robić, a co nie. Jednak mi się nie udało. Wygrały osoby, które w mojej ocenie grały może kilka razy i tak sobie przyszły spróbować własnych sił i im się udało. Czasami myślę sobie, że gry planszowe to taka gra w karty. Nie wiesz co Ci się trafi, ale bawisz się przy tym świetnie. Warto pamiętać, aby gry planszowe traktować jako zabawę. Wówczas będą one naszą największą przyjemnością i będziemy chcieli do nich wracać.

Moja opinia: Gra jest bardzo ciekawa, budzi wiele pozytywnych emocji. Wykonana jest bardzo starannie, co sprawia, że wieczory z Domkiem są wyjątkowe. Warto wspomnieć o wyprasce,która także jest niesamowita, podobnie jak w Takenoko, gdzie wszystko ma swoje miejsce. Koszt gry wynosi 70zł, co wg mnie jest dobrą ceną. Grę polecam, mam nadzieję, że zachęciłam do zagrania w Domek.

Dziękuję za poświęcony czas, widzimy się w kolejny poście. J

P.S. W razie pytań zachęcam do pisania komentarzy, z przyjemnością na nie odpowiem. 





poniedziałek, 27 marca 2017

TAKENOKO


Co to? Takenoko jest to gra planszowa wydawnictwa REBEL o pandzie i ogrodniku dla 2-4 osób. Nazwa takenoko z języka japońskiego oznacza „pęd bambusa”.

Skąd znam tę grę? Kiedyś oglądałam recenzje gry na YT, nie była ona zachęcająca, gdyż uznano, że gra jest dziecinna i mało intrygująca. Będąc na ŁPG zagrałam w nią i byłam mile zaskoczona, ponieważ bardzo przypadła mi do gustu. Jej prostota i super wykonanie sprawiły, że się w niej zauroczyłam. Tak jak pisałam w poprzednim poście, warto przekonać na własnej skórze co nam się podoba, a co nie.

Historia. Dawno, dawno temu na dworze cesarza Japonii…
Po długiej serii sporów relacje dyplomatyczne pomiędzy Japonią a Chinami w końcu się poprawiły. Aby uczcić to porozumienie, chiński cesarz ofiarował japońskiemu władcy święte zwierzę, dużego misia pandę, symbol pokoju.
Japoński cesarz powierzył członkom swego dworu (graczom) trudne zadanie opieki nad zwierzakiem, polegające na przygotowaniu dla niego bambusowego ogrodu.


Co znajdziemy w pudełku? 


ü  28 płytek pól
ü  28 zielonych pędów
ü26 żółtych pędów
ü  24 różowych pędów
ü  20 kanałów nawadniania
ü  9 usprawnień
ü  46 kart celu
ü  4 plansze graczy
ü  8 żetonów akcji
ü  1 kość pogody
ü  1 figurka pandy
ü  1 figurka ogrodnika
ü  1 instrukcja 

O co w tym chodzi: Gra polega na zdobyciu jak największej ilości punktów. Robimy to poprzez wykonywanie misji zleconych nam przez cesarza. 3 z nich dostajemy na początku gry, a następne możemy dociągnąć w trakcie grania gry. Zadania te polegają na:
·         zjadanie bambusów naszą pandą,
·         rozrost bambusów razem z ogrodnikiem,
·         układanie płytek pół w odpowiednich kształtach i kolorach.

Gdy któryś z graczy wykona daną ilość zleceń od cesarza (zależne od ilości osób uczestniczących w grze) pozostali gracze dokańczają swoją rundę i gra się kończy. Wszyscy podliczają swoje punkty, a wygrywa osoba, która zdobyła ich najwięcej.

Moja opinia: Gra jest świetna, naprawdę polecam. Proste zasady, piękne wykonanie. Wypraska jest niesamowita, co jest dużym atutem, gdyż wszystko jest na swoim miejscu co pozwala na szybkie rozłożenie gry. Komponenty są wykonane z największa dbałością, instrukcja napisana prostym językiem. Komiks na początku instrukcji wprowadzana nas w klimat gry. Cena gry jest wysoka, jednak uważam, że jest tego warta. Nie chcę się rozwodzić na temat cen, gdyż ten temat chciałabym poruszyć w kolejnym poście.

Poniżej wrzucam zdjęcia jak wygląda rozgrywka J
Dziękuję za chwile uwagi, mam nadzieje, że wyjaśniłam wszystko i zachęciłam Cię do zagrania w takenoko. Do zobaczenia! J

P.S. Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach. 




niedziela, 26 marca 2017

ŁÓDZKI PORT GIER


Pewnie zastanawiacie się co to takiego? Jest to dwudniowe wydarzenie (planszówkomania), na którym możecie zagrać w różne gry planszowe, poczynając od rodzinnych kończąc na wojennych.

Co i jak? Kiedy dotrzesz do ŁÓDZKIEGO DOMU KULTURY oddajesz swój dowód (legitymacje szkolną), dostajesz numerek i od tego momentu jesteś pełnoprawnym uczestnikiem zabawy, możesz wypożyczać gry i świetnie się bawić.

Czy warto przyjść? Zdecydowanie. Miłośników gier nie muszę przekonywać, ale nowicjuszy koniecznie trzeba namówić na przyjście.

Ja sama od sierpnia zeszłego roku zaczęłam zabawę z planszówkami, więc mogę rzec, że jestem świeżakiem (nie takim jak z biedronki J). W domu mam kolekcje 11 gier, każda z innej beczki.

Co zyskamy po takim evencie? Wiedze na temat swoich preferencji. Sama przekonałam się, że takie wydarzenie jest niezbędne przed zakupem gry, ponieważ ich ceny oscylują w granicach 30 do 300zł.  Na YouTubie jest mnóstwo recenzji na temat gier, jednak dopóki sam/sama nie spróbujesz to się nie przekonasz. Miałam grę „Rycerze Pustkowi”, oglądałam ją wcześniej na YT, myślę sobie: super gra, długa i wykonana high five, jednak to nie było to. Była za długa i zbyt skomplikowana, tematyka apokaliptyczna, wojenna nie jest w moim guście. Grę sprzedałam i kupiłam sobie inną. Dlatego warto odwiedzić takie wydarzenie i poznać siebie. 

O czym nie wspomniałam? Ach tak, można wziąć udział w Akcji Grywalizacji, w której możemy wygrać nagrody w postaci gier planszowych. Mi razem z narzeczonym udało się wygrać dwie gry – Santiago i Lokomotywa.

Na ŁPG można wesprzeć stworzyszenie miłośników gier planszowych – SMERF i kupić piny po 2 zł, pieniądze przeznaczone ze sprzedaży przeznaczają na zakup nowych gier.

Poniżej znajdziecie tabelkę gier, w które grałam i poznacie moją opinie. Jak również zdjęcia, gdzie zobaczycie jak wygląda dwudniowa planszówkomania

Gra
Edka
Maniek
7 cudów świata: Pojedynek
10
9
Patchwork
9
8
Tikal
6
7
Zatoka Pelikanów
6,5
4,5
Splendor
4,5
4,5
Potwory w Nowym Jorku
5
6
CVlizacja
1
4
Takenoko
7,5
7,5
Wybuchowa mieszanka
7
6,5
Listy z Whitechapel
9
9
Zakazana wyspa
6,5
6,5
Sawanna
7
7
Atlantyda
6
7
Tajemnicze domostwo
4
5
Plusk
8
7
Dominion
9
9
Tempo!
7
7
Dolina Kupców
7
7
Top Secret
7
7,5
Pandemia
8
8
Wsiąść do pociągu
9
9,5
Domek
9
8,5

Dzięki za odwiedzenie mnie, widzimy się już niedługo w kolejnym poście. Mam nadzieje, że zostaniesz ze mną na dłużej. Może zobaczymy się na ŁPG, do zobaczenia! J